Podróż samochodem to najlepsze, co może być. Jesteś samodzielny i jak zobaczysz coś naprawdę interesującego po drodze to możesz bez żadnych problemów zmienić kierunek. Jeśli nie interesuje Was spędzenie czasu na łonie natury to faktycznie wystarczy Wam kilka godziny na zdjęcia i w drogę - zależy, kto co lubi. Ja jestem zdania, że nie zobaczysz i poznasz miejsca, jeśli nie spędzisz tam przynajmniej jednej nocy.
Na Hawajach byliśmy tylko na Oahu. Udało nam sie objechać połowę wyspy, zobaczyć najsłynniejsze plaże, wejść na wulkan no i wziąć ślub na przepięknej plaży. Nie polecam plaży Wikiki - wąska i przeludniona. Najbardziej urzekła mnie muzyka i tańce. Wieczorem na każdym rogu są występy muzyków, pieśniarzy i tancerzy. Polecam kąpiel w oceanie o wschodzie słońca, cieplutka woda, piękne widoki i czekający na fale surferzy. Aż Wam zazdroszczę

Tu jest kilka zdjęć:
http://globmania.pl/galeria?func=viewalbum&aid=114