Może zacznę ten wątek jako przedstawiciel "niszczycieli przyrody" - czyli osoby podróżującej samochodem 4x4. W sumie temat jak nasza Wisła - prawie bez końca, ale od czegoś trzeba zacząć

Media krzyczą ... niszczyciele swoimi samochodami 4x4 rozjeżdżają lasy i pola, niszczą wszystko (chyba wyłącznie dla przyjemności). Podsumowując jestem zły niedobry ... szkodnik ludzkości. Szkoda tylko że pisze się tak i pokazuje programy o podróżujących samochodami 4x4, o zwiedzających Polskę, Europę czy świat... nic się nie pisze o pseudo-samochodach pobliskich mieszkańców (jakieś zmoty bez rejestracji i przeglądów technicznych), szkoda że zapomniano o tym że pozwolono sprowadzać i sprzedawać quady bez żadnej kontroli, że maluchy mogą się bawić bez rejestracji.
Nic się nie mówi o tym że 80 ludzi przyjeżdża do leśniczego rano i jadą do lasu... sprzątać i wywozić to co "tubylcy" zostawili przez przypadek (no bo przecież nie specjalnie) - i tak w środku lasu możemy znaleźć muszlę klozetową, stary telewizor, zestaw worków ze śmieciami, wannę i inne ciekawostki.
Nikt nie napisze słowa o tym że ekipa z północy przez kilka dni przebijała zasypaną śniegiem drogę aby pomóc schronisku dla zwierząt, żeby zawieźć żarełko zwierzętom i pomóc właścicielom z przetrwaniem (bo woda zamarzła). Media zapomniały o tym jak się traktuje zwierzęta i ile ich jest porzuconych w schroniskach (w jakich są warunkach... bo już nie ma miejsca czy jedzenia). Trzeba historii takiej jak ostatnia - gdzie grupa debili urwała głowę Husky podczas treningu za samochodem - bo to się sprzedaje.
Ochrona przyrody w naszym kraju nie istnieje... wszystkie wielkie hallo, medialne wodotryski są tylko po to aby nakręcić machinę komercyjną, zarobić pieniądze na fundacje i stowarzyszenia (nie mylić pieniędzy na działalność). Później na koniec roku okazuje się że organizacje 70% kasy przekazała na "własną działalność i koszty", 20% na reklamę a 10% na jakiś cel. Wszyscy dużo mówią o konieczności działania i przeciwdziałania ... ale ilu z nas w 2010 roku cokolwiek zrobiło w tym kierunku ? Może warto zastanowić się nad tym w 2011 ??