Podróże Wyprawy Europa Austria Althofen - Zollfeld - Maria Saal
Althofen - Zollfeld - Maria Saal
Kraj: Austria Autor: mirka    Dodano: 16.09.2010

Bernsteinstrasse - eskapada szlakiem handlu bursztynem, przez region Kärnten.

Hotel drogi, ale na śniadanie: "Francja elegancja" - ananas. Ale wracam do marszruty, wychodząc z Althofen na trasę idę tak, by przejść przez dzielnicę Treibach, czyli dawne Beliandrum, mające połączenie z Juvavum. A zaczęło się wesoło tego dnia, bo wiadomo że na trasie zwłaszcza jak jest gorąco, pot się leje i wypijam "hektolitry" wody, a w sklepie wywieszona była duża promocja na wodę w zgrzewkach, tylko jak to "utargać". Później nie było mi już do śmiechu, nie dało rady iść zaplanowaną szosą ze względu na brak pobocza i ruch. Więc idę kukurydzą, poniżej szosy. A efekt, proszę – cała umorusana, łącznie z czyściutkimi ciuszkami. Po jakimś czasie wreszcie spokojniejsza droga lasem. Potem małe miejscowości, a że jest gorąco, pot zalewa oczy i kapie na notatki, które robię w marszu. Nie daję rady robić zdjęć,  a do tego przechodząc przez szosę w Fiming, przewróciłabym rowerzystę. Ale "chcecie bajki, oto bajka": zza drzew, wyłania się pięknie położony na wzgórzu zamek Hochosterwitz, będący symbolem Stowarzyszenia Zamków Austriackich. A ja zbliżam się do miejscowości Maria Saal, i po drodze muszę trochę odsapnąć, fundując sobie lody. I człap. człap, tak jak może nieraz bursztynowi kupcy, docieram do ogromnego kamiennego tronu książąt Karyntii. Uradowana ponad miarę, chcę wykrzyczeć „dużymi literami”: VIRUNUM ! Poprzez Virunum, stolicę prowincji Noricum, odbywała się komunikacja z kolonią kupców rzymskich na Magdalensbergu, oraz z zagłębiem górniczo – hutniczym Hüttenberg. W doskonałym nastroju, pomimo, iż nie ma miejsca w hotelach, czekam na nocleg, prywatnie w Maria Saal. A potem z wrażenia, długo nie mogę zasnąć.

Rano z prywatnego myśliwskiego pałacyku, bardzo z siebie dumna, maszeruję do Klagenfurtu, by ulokować się w hotelu i poszukać kafejek internetowych. Okazuje się, że są dwie, lecz nie ma pokoi, bo miasto organizuje dużą imprezę. Ale spróbuję przenocować za miastem. Niby krótka trasa, ale było nie do wytrzymania, powietrze jak gdyby "parzyło". Z obawą zbliżam się do Wölfnitz, czy będzie "zimmer frei" w Gasthof Wölfnitzer Hof. I jest pokój, a że po południu zaczęło lać, zdecydowałam się, zrobić sobie jeden dzień przerwy w eskapadzie i podjechać autobusem do Klagenfurtu, by popracować w kafejce.

Dojazd

Austria ma świetnie rozwinięta sieć autostrad.
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

mirka

mirka jest z nami od: Czwartek, 4 Marzec 2010.

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

4 dni temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Nowatorskie systemy ...
5 dni temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Sklep internetowy - ...
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work