Turcja pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wybieranych przez Polaków. Tysiące turystów każdego roku odwiedzają tamtejsze kurorty nad Morzem Śródziemnym, korzystając z szerokiej oferty wypoczynku all inclusive oraz słonecznej pogody. W tym sezonie osoby planujące urlop powinny jednak zwrócić szczególną uwagę na nowe przepisy obowiązujące na części plaż.
Władze wprowadziły surowe ograniczenia na wybranych odcinkach wybrzeża, a za ich złamanie przewidziano bardzo wysokie kary finansowe. W niektórych przypadkach mandat może przekroczyć równowartość 55 tys. zł.
Na 21 plażach obowiązuje nocny zakaz wstępu
Od maja do końca września na 21 plażach położonych nad tureckim wybrzeżem Morza Śródziemnego obowiązuje zakaz przebywania w godzinach od 20:00 do 8:00. W ciągu dnia plaże pozostają dostępne dla turystów, jednak również wtedy należy przestrzegać dodatkowych zasad ochrony przyrody.
Ograniczenia obejmują popularne regiony turystyczne w prowincjach Antalya, Muğla, Mersin, Adana oraz Hatay. To właśnie tam znajdują się jedne z najważniejszych miejsc lęgowych żółwi morskich we wschodniej części Morza Śródziemnego.
Zakaz dotyczy następujących plaż:
- Ekincik
- Dalyan
- Dalaman
- Fethiye
- Patara
- Kale
- Kumluca
- Olimpos–Çıralı
- Tekirova
- Belek
- Kızılot
- Demirtaş
- Gazipaşa
- Anamur
- Göksu Delta
- Alata
- Davultepe
- Kazanlı
- Akyatan
- Yumurtalık
- Samandağ
Szczególnie ważnym obszarem jest plaża Belek. Około 30-kilometrowy odcinek wybrzeża uznawany jest za jeden z najcenniejszych terenów lęgowych żółwi morskich w całym basenie Morza Śródziemnego.
Powodem są zagrożone gatunki żółwi morskich
Nowe przepisy mają chronić dwa zagrożone gatunki: karettę (Caretta caretta) oraz żółwia zielonego (Chelonia mydas). Oba znajdują się na czerwonej liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN).
W okresie od wiosny do końca lata samice wychodzą na plaże, aby składać jaja. Po kilku tygodniach młode żółwie wykluwają się i kierują w stronę morza. Każde zakłócenie tego procesu może znacząco zmniejszyć ich szanse na przeżycie.
Dlatego na chronionych plażach nie wolno dotykać ani przestawiać zabezpieczeń chroniących gniazda. Zabronione jest również biwakowanie, rozstawianie namiotów, organizowanie ognisk i grillów oraz wjazd pojazdami na wyznaczone odcinki wybrzeża.
Sztuczne światło stanowi poważne zagrożenie
Jednym z głównych powodów nocnego zamykania plaż jest ograniczenie sztucznego oświetlenia. Młode żółwie po wykluciu instynktownie kierują się ku najjaśniejszemu punktowi na horyzoncie, którym naturalnie powinno być odbijające światło morze.
Światło telefonów komórkowych, latarek czy innych urządzeń może jednak zdezorientować zwierzęta. W efekcie zamiast do wody trafiają w głąb lądu, gdzie często giną z wyczerpania lub stają się łatwym celem dla drapieżników.
Eksperci zwracają również uwagę, że nawet przypadkowe nadepnięcie na gniazdo może doprowadzić do zniszczenia kilkudziesięciu, a czasem nawet ponad stu jaj.
Mandaty mogą być wyjątkowo dotkliwe
Tureckie przepisy przewidują bardzo wysokie kary dla osób, które zignorują obowiązujące ograniczenia. Za wejście na chronioną plażę w godzinach obowiązywania zakazu, płoszenie żółwi lub niszczenie ich siedlisk mandat może wynieść nawet 699 245 lir tureckich, co odpowiada kwocie przekraczającej 55 tys. zł.
Jeszcze wyższe sankcje przewidziano dla firm i innych podmiotów prawnych. W takich przypadkach kary mogą przekroczyć 2 mln lir tureckich, czyli ponad 160 tys. zł.
Osoby wybierające się tego lata do tureckich kurortów powinny więc przed wieczornym spacerem sprawdzić, czy dana plaża nie znajduje się na liście obszarów objętych ochroną. Nieznajomość przepisów nie zwalnia bowiem z odpowiedzialności, a koszt ich złamania może okazać się wyjątkowo wysoki.
Źródło: naTemat.pl