Ryanair alarmuje przed wakacjami. Polska ma problem z kontrolami na lotniskach

Ryanair ponownie zaapelował do polskiego rządu o zawieszenie wdrażania unijnego systemu Entry/Exit System, czyli EES, do września 2026 roku. Przewoźnik twierdzi, że pasażerowie podróżujący do i z Polski w czasie majowego weekendu bank holiday musieli stać w godzinnych kolejkach do kontroli paszportowej. Według linii problem dotyczył szczególnie lotnisk w Krakowie i Lublinie. Ryanair ostrzega, że jeżeli sytuacja nie zostanie rozwiązana przed wakacjami, utrudnienia mogą uderzyć w pasażerów w szczycie sezonu letniego.

Sprawa jest istotna także dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, którzy regularnie latają między brytyjskimi i polskimi lotniskami. W przypadku tanich linii nawet kilkudziesięciominutowe opóźnienie przy kontroli paszportowej może oznaczać stres, ryzyko spóźnienia na boarding albo przesiadkę oraz znacznie gorsze doświadczenie podróży.

Ryanair chce zawieszenia EES w Polsce do września

Ryanair poinformował w piątek 8 maja, że odnowił apel do polskiego rządu w sprawie czasowego zawieszenia systemu EES. Linia chce, aby Polska wstrzymała jego wdrażanie do września, czyli do końca szczytu letniego sezonu podróżniczego.

Według przewoźnika pasażerowie lecący do i z Polski podczas majowego weekendu bank holiday doświadczyli „możliwych do uniknięcia” godzinnych kolejek do kontroli paszportowej. Ryanair twierdzi, że w niektórych przypadkach podróżni przez te opóźnienia tracili loty.

Przewoźnik wskazuje na Kraków i Lublin

Najmocniej w komunikacie Ryanair wybrzmiały przykłady Krakowa i Lublina. To właśnie tam, według linii, pasażerowie mieli szczególnie odczuć skutki długich kolejek przy odprawie paszportowej.

Ryanair ocenia, że polskie władze wiedziały od ponad trzech lat, że system EES stanie się w pełni operacyjny od 10 kwietnia 2026 roku. Mimo tego, zdaniem przewoźnika, nie zapewniono odpowiedniej obsady, gotowości systemów ani wystarczającej liczby działających kiosków.

„To całkowicie niedopuszczalne”

Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanair, stwierdził, że nie ma sensu, aby kraje takie jak Polska kontynuowały wdrażanie nowego unijnego systemu Entry/Exit System, jeśli nie są do tego przygotowane.

Jak przekazał, pasażerowie są zmuszani do stania w nadmiernie długich kolejkach, a w niektórych przypadkach tracą loty. McMahon zwrócił też uwagę, że średni czas lotu Ryanair wynosi około 1 godziny i 15 minut, więc część pasażerów spędza przy kontroli paszportowej niemal tyle samo czasu, ile trwa sam lot.

Przedstawiciel Ryanair nazwał tę sytuację „całkowicie niedopuszczalną” i wskazał, że szybkim rozwiązaniem byłoby zawieszenie EES do września, kiedy letni szczyt podróży będzie już za sobą.

Ryanair powołuje się na przykład Grecji

Linia lotnicza podkreśla, że podobne pisma wysłała już do rządów wszystkich 29 krajów objętych EES. W przypadku Polski apel trafił do ministra Marcina Kierwińskiego.

Ryanair wskazuje, że Grecja zdecydowała się na zawieszenie systemu i przekonuje, że Polska również powinna skorzystać z takiego rozwiązania. Według przewoźnika pozwoliłoby to ograniczyć kolejki, poprawić działanie lotnisk i ułatwić pasażerom wakacyjne podróże.

Czym jest EES i dlaczego budzi tyle emocji

Entry/Exit System to unijny system kontroli wjazdu i wyjazdu, który obejmuje podróżnych przekraczających zewnętrzne granice strefy Schengen. W praktyce oznacza on bardziej rozbudowaną kontrolę graniczną, w tym wykorzystanie danych biometrycznych.

Dla pasażerów najważniejszy jest jednak efekt na lotnisku. Jeżeli system nie działa płynnie albo brakuje personelu i stanowisk, kontrola może trwać znacznie dłużej niż wcześniej.

Wakacje mogą przynieść jeszcze większy problem

Ryanair ostrzega, że obecne kolejki nie mogą utrzymać się w szczycie letniego sezonu. W wakacje liczba podróżnych na trasach między Polską a innymi krajami Europy zwykle rośnie, a każde opóźnienie przy kontroli paszportowej może szybko przełożyć się na większy chaos na lotniskach.

Dla pasażerów oznacza to konieczność zachowania większego marginesu czasu przed odlotem, szczególnie na lotach międzynarodowych. Ryanair przekonuje jednak, że odpowiedzialność za rozwiązanie problemu leży po stronie władz państwowych, które powinny zadbać o sprawne działanie kontroli granicznych.

Back To Top