Podróż do Wielkiej Brytanii w 2026 roku dla wielu osób nie zaczyna się już na lotnisku, ale znacznie wcześniej – przy wypełnianiu formalności online. Coraz więcej podróżnych musi pamiętać o obowiązkowym elektronicznym zezwoleniu ETA, które stało się nieodłącznym elementem przygotowań do wyjazdu. Choć sama procedura wydaje się prosta, pojawił się nowy problem, który może zaskoczyć nawet doświadczonych turystów. Polskie instytucje biją na alarm i zwracają uwagę na rosnące ryzyko związane z nieoficjalnymi stronami internetowymi.
W tle tych ostrzeżeń pojawia się również zmiana, która bezpośrednio uderzy w portfele podróżnych. Od kwietnia koszt uzyskania ETA wzrośnie, a dla wielu rodzin oznacza to realnie wyższe wydatki jeszcze przed wylotem.
Nowa cena ETA zacznie obowiązywać od kwietnia 2026 roku
Brytyjski rząd potwierdził, że od 8 kwietnia 2026 roku opłata za Electronic Travel Authorisation wzrośnie z £16 do £20, czyli około 100 zł. To kolejna podwyżka w krótkim czasie, bo jeszcze niedawno koszt wynosił £10.
W praktyce oznacza to, że w ciągu nieco ponad dwóch lat cena została podwojona. Zmiana dotyczy wszystkich podróżnych, którzy muszą uzyskać ETA przed przyjazdem do Wielkiej Brytanii, niezależnie od celu wizyty.
Ambasada RP zwraca uwagę na rosnące ryzyko oszustw
Polska ambasada wydała wyraźne ostrzeżenie skierowane do osób planujących podróż na Wyspy. W komunikacie podkreślono, że coraz więcej osób pada ofiarą fałszywych stron internetowych podszywających się pod oficjalne serwisy rządowe.
„Przypominamy, że od 8 kwietnia 2026 r. koszt Electronic Travel Authorisation (ETA) zostaje podniesiony do 20 GBP. Korzystając z innych stron niż oficjalna, można paść ofiarą oszustwa” – przekazano w komunikacie.
Placówka zaznacza, że korzystanie z nieoficjalnych pośredników może skutkować nie tylko wyższymi opłatami, ale również utratą danych osobowych, co może mieć poważne konsekwencje jeszcze przed rozpoczęciem podróży.
Elektroniczne zezwolenie jest obowiązkowe dla wielu podróżnych
ETA to cyfrowe zezwolenie wymagane od obywateli krajów, którzy nie potrzebują wizy do Wielkiej Brytanii. Dokument ten jest konieczny w przypadku krótkich pobytów i obejmuje różne cele podróży.
- wyjazdy turystyczne
- odwiedziny u rodziny i znajomych
- krótkie podróże służbowe
- pobyty do 6 miesięcy
Warto pamiętać, że samo posiadanie ETA nie gwarantuje wjazdu do kraju. Ostateczną decyzję zawsze podejmują służby graniczne.
Każdy pasażer musi mieć własne ETA, niezależnie od wieku
Jednym z najczęściej pomijanych szczegółów jest to, że opłata dotyczy każdej osoby podróżującej. Nie ma tu znaczenia wiek ani cel podróży.
- niemowlęta
- dzieci
- dorośli
Każdy musi posiadać własne zezwolenie, co oznacza, że koszty dla rodzin mogą szybko wzrosnąć. Opłata naliczana jest za osobę, a nie za rezerwację.
Dlaczego Wielka Brytania podnosi opłaty za ETA
Brytyjskie władze tłumaczą zmiany koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa i modernizacji systemu kontroli granicznej. ETA ma umożliwiać wcześniejszą weryfikację podróżnych jeszcze przed ich przyjazdem.
Istotny jest również aspekt finansowy. Według danych z lutego 2026 roku program wygenerował już ponad £383 mln przychodu, który ma zostać przeznaczony na rozwój systemów granicznych i imigracyjnych.
Dla podróżnych oznacza to kolejny stały koszt przed wyjazdem
Choć zasady działania ETA pozostają bez zmian, rosnąca cena sprawia, że nawet krótka podróż do Wielkiej Brytanii wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Zezwolenie nadal będzie ważne przez dwa lata lub do momentu wygaśnięcia paszportu i pozwoli na wielokrotne wjazdy.
W połączeniu z ostrzeżeniami ambasady wyraźnie widać, że kluczowe staje się nie tylko posiadanie odpowiednich dokumentów, ale także sposób ich uzyskania. W wielu przypadkach to właśnie wybór niewłaściwej strony internetowej może okazać się największym problemem jeszcze przed rozpoczęciem podróży.