Tajlandia od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych na świecie. Egzotyczne plaże, ciepły klimat i stosunkowo przystępne ceny przyciągają także wielu Polaków planujących urlop poza Europą. Jednak wszystko wskazuje na to, że podróż do tego azjatyckiego raju w najbliższym czasie może wyglądać inaczej niż dotychczas. Władze kraju przygotowują bowiem zmiany, które mogą znacząco wpłynąć na sposób wjazdu turystów.
Choć szczegóły nie są jeszcze ostatecznie ustalone, już teraz wiadomo, że nowe przepisy mogą oznaczać dodatkowe obowiązki dla podróżnych. Osoby planujące wyjazd powinny uważnie śledzić komunikaty, aby uniknąć problemów na granicy.
Tajlandia planuje wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia
Najważniejszą zapowiadaną zmianą jest wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia dla wszystkich zagranicznych turystów. Oznacza to, że sam paszport i bilet powrotny mogą już nie wystarczyć, aby wjechać do kraju.
Zgodnie z planami władz, dokument potwierdzający polisę miałby być sprawdzany już podczas kontroli granicznej. W przypadku jego braku podróżny może zostać cofnięty i nie wpuszczony na teren Tajlandii.
To kolejny krok po wprowadzeniu cyfrowej karty wjazdu
Zmiany nie pojawiają się bez powodu i są częścią szerszego procesu modernizacji zasad wjazdu. W 2025 roku Tajlandia zrezygnowała z papierowych kart wjazdu na rzecz systemu TDAC, czyli cyfrowej karty przyjazdu.
Nowe rozwiązanie miało uprościć formalności i przyspieszyć obsługę turystów. Teraz jednak widać wyraźnie, że kierunek zmian zmierza w stronę większej kontroli i dodatkowych wymagań.
Powodem są rosnące koszty leczenia turystów
Jednym z głównych powodów planowanych zmian są wysokie koszty leczenia nieubezpieczonych turystów. Tajlandzkie szpitale od lat ponoszą znaczne wydatki związane z pomocą osobom, które nie posiadają odpowiedniej ochrony finansowej.
Jak podkreślają przedstawiciele służby zdrowia, wielu turystów podejmuje ryzykowne aktywności, takie jak jazda motocyklem bez doświadczenia. To prowadzi do wypadków, których koszty leczenia często nie są pokrywane przez pacjentów.
Szpitale ponoszą milionowe straty każdego roku
Problem jest na tyle poważny, że niektóre placówki medyczne odnotowują wielomilionowe straty. Jeden z dużych szpitali na Phuket szacuje, że rocznie wydaje około 10 milionów bahtów na leczenie zagranicznych pacjentów bez ubezpieczenia.
To równowartość około 1,1 mln zł, co pokazuje skalę problemu. Wprowadzenie obowiązkowych polis ma pomóc ograniczyć te wydatki i odciążyć system opieki zdrowotnej.
Kiedy nowe przepisy mogą wejść w życie
Na ten moment nie podano jeszcze konkretnej daty wprowadzenia nowych zasad. Władze Tajlandii analizują szczegóły i pracują nad ostatecznym kształtem przepisów.
Nie wiadomo również, jaka będzie minimalna suma ubezpieczenia ani czy akceptowane będą wszystkie polisy dostępne na rynku. To oznacza, że przed podróżą konieczne może być dokładne sprawdzenie wymagań.
Podróże do Azji mogą wiązać się z większą liczbą formalności
Tajlandia nie jest jedynym krajem, który rozważa takie rozwiązania. Podobne pomysły pojawiają się także w innych państwach regionu, w tym w Japonii.
Wszystko wskazuje na to, że podróżowanie po Azji w najbliższych latach będzie wymagało większego przygotowania i kompletowania dokumentów. Dla turystów oznacza to konieczność dokładniejszego planowania wyjazdu, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek na miejscu.
Źródło: bangkokpost.com