Samolot Ryanair odleciał bez 89 pasażerów. Powodem były ogromne kolejki na lotnisku

Nietypowa sytuacja miała miejsce na lotnisku na jednej z najpopularniejszych wysp wakacyjnych Hiszpanii. Dziesiątki podróżnych nie zdążyły na swój lot do Wielkiej Brytanii, mimo że znajdowały się już na lotnisku. Powodem były ogromne kolejki do kontroli granicznej, które w ostatnich miesiącach coraz częściej powodują poważne opóźnienia. Samolot odleciał jednak zgodnie z procedurami, pozostawiając na ziemi aż 89 pasażerów.

Do zdarzenia doszło na lotnisku César Manrique na wyspie Lanzarote, skąd samolot linii Ryanair miał polecieć do Bristolu w Anglii. Sprawa szybko wzbudziła duże emocje wśród podróżnych i wywołała dyskusję o problemach organizacyjnych na hiszpańskich lotniskach.

Dziesiątki pasażerów nie zdążyły na lot z Lanzarote do Bristolu

Lot Ryanair o numerze FR4756 miał wystartować z Lanzarote w środę o godzinie 15:15. Ostatecznie samolot odleciał bez 89 pasażerów, którzy utknęli w kolejce do kontroli paszportowej.

Kontrola ta jest obowiązkowa dla podróżnych lecących do krajów spoza strefy Schengen. Pasażerowie muszą przejść przez stanowiska, gdzie ich paszporty są stemplowane przed wylotem.

Na wielu lotniskach w Hiszpanii tworzą się w takich miejscach bardzo długie kolejki, które często powodują opóźnienia lotów. W tym przypadku część pasażerów nie zdążyła dotrzeć do bramki przed jej zamknięciem.

Samolot odleciał, a bagaże pasażerów trzeba było usunąć z pokładu

Według lokalnych mediów linia lotnicza zdecydowała się nie czekać na wszystkich podróżnych. Z pokładu trzeba było również usunąć ich bagaże, co zajęło niemal godzinę.

Mimo tej operacji samolot i tak dotarł do Bristolu z opóźnieniem wynoszącym około 52 minuty. Informacje o zdarzeniu podał hiszpański dziennik „La Voz de Lanzarote”.

Nie wiadomo jeszcze dokładnie, co stało się z pasażerami, którzy zostali na lotnisku. Nie ujawniono także, jak długo musieli czekać na kolejny lot ani czy część z nich została zmuszona do noclegu na wyspie.

Ryanair tłumaczy, że pasażerowie nie dotarli do bramki na czas

W oficjalnym oświadczeniu Ryanair poinformował, że problem był związany z opóźnieniami przy kontroli paszportowej na lotnisku Lanzarote. Linie lotnicze podkreślają, że pasażerowie powinni pojawić się przy bramce przed jej zamknięciem.

„Z powodu opóźnień przy kontroli paszportowej na lotnisku Lanzarote 25 lutego część pasażerów spóźniła się na lot z Lanzarote do Bristolu. Gdyby pojawili się przy stanowisku boardingowym przed jego zamknięciem, polecieliby tym samym samolotem co 90 pasażerów, którzy dotarli do bramki na czas” – przekazał przewoźnik.

To nie pierwszy raz, gdy lotnisko na Lanzarote ma problemy z kolejkami

Podobne trudności na lotnisku pojawiały się już wcześniej. W lutym 2025 roku jednoczesne przyloty 17 samolotów spoza Unii Europejskiej doprowadziły do poważnego paraliżu kontroli paszportowej.

Władze lokalnej izby handlowej od dawna ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć po wprowadzeniu nowego europejskiego systemu kontroli granic Entry/Exit System (EES).

Prezes Izby Handlowej Lanzarote i La Graciosa, José Valle, już w 2025 roku ostrzegał, że nowe przepisy mogą doprowadzić do „poważnych zatorów” na lotnisku.

Dodatkowe napięcia między Ryanair a zarządcą hiszpańskich lotnisk

Cała sytuacja pojawia się w czasie napiętych relacji między Ryanair a hiszpańskim operatorem lotnisk AENA. Linia lotnicza od dłuższego czasu krytykuje podwyżki opłat lotniskowych w Hiszpanii.

Przewoźnik twierdzi, że wysokie opłaty powodują ograniczanie liczby połączeń w regionalnych portach lotniczych. Według Ryanair w wielu z nich ruch lotniczy spadł nawet o ponad 70 procent.

„Jedynym powodem, dla którego Ryanair i inne linie ograniczają ruch na regionalnych lotniskach w Hiszpanii, są nadmierne opłaty AENA, które przekierowują ruch do bardziej konkurencyjnych portów lotniczych w Europie” – przekazała linia lotnicza.

Ryanair zapowiedział jednocześnie, że w sezonie letnim zwiększy liczbę lotów w innych krajach. Ruch ma wzrosnąć między innymi o 11 procent w Maroku, o 9 procent we Włoszech oraz aż o 60 procent w Albanii.

Back To Top