Podróże Wyprawy Azja Malezja Szczwana trójka w Azji
Szczwana trójka w Azji
Kraj: Malezja Autor: Monika Cz., Alina B., Zofia Cz.    Dodano: 29.04.2011

"Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej"

Ryszard Kapuściński

24 lutego 2011 wraz z moimi dwoma wspaniałymi przyjaciółkami wróciłam z 3, 5 miesięcznej podróży po Azji SE. Podróż ta okazała się podróżą życia, to, co widziałam, ludzi, których poznałam, miejsca, które mnie oczarowały na zawsze pozostaną w mojej pamięci.....

Decyzja o wyjeździe na azjatycki kontynent była najszybciej podjętą decyzją w moim życiu, najbardziej spontaniczną i jak się okazało trafioną w dziesiątkę!!!Przez 3, 5 miesiąca wraz z mymi dwiema przyjaciółkami odwiedziłam pięć państw: Malezja – Tajlandia-Kambodża -Wietnam- Laos. Poruszałyśmy się wszystkimi dostępnymi, znanymi i mniej znanymi środkami transportu, od własnych nóg zaczynając poprzez autobusy, pociągi, riksze, tuk tuki, rowerki, motorki, statki, łódeczki na grzbiecie słonia kończąc. Cel był jeden - zwiedzić, poznać, doświadczyć jak najwięcej za jak najmniejsze pieniądze...i to nam się udało!!!  Każdy kolejny dzień był dla nas niespodzianką, ilość wrażeń i przygód przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania, żyłyśmy chwilą, czasami w przeciągu sekundy zmieniałyśmy plany, kusiłyśmy los, pakowałyśmy się w kłopoty..... było tak jak sobie wymarzyłyśmy, a nawet lepiej.

Pierwszym zwiedzonym krajem na naszej drodze była Malezja. Spędziłyśmy tu najmniej czasu (10 dni), zwiedzając jedynie Kuala Lumpur, Cameron Highlands i Penang, ale były to naprawdę cudowne chwile!!!

Jedną z ciekawszych przygód przeżyłyśmy na wyspie Penang, czekając na przystanku autobusowym, w pełni przygotowane na wyjazd na plażę, zostałyśmy zgarnięte przez dwóch mężczyzn w mercedesie. W tym momencie wykazałyśmy sie niezwykłą rozwagą i odpowiedzialnością :P wsiadając do obcego samochodu z dwoma obcymi facetami, ale nic..... jedziemy na plaż - tak nam mówili, a może po drodze pojedziemy z nimi na lunch - pytają, a dopiero potem na plażę? W takim razie zgoda:) Wjechaliśmy w środek puszczy.......no ale w końcu jest i knajpa. Tam spotykamy szefa naszych kierowców, czyli szefa tutejszej policji, szefa wszystkich szefów!!!!!Okazuje sie że sama knajpa jest słynna wśród tutejszych policjantów i innych szych pod krawatem. Objadłyśmy się za wszystkie czasy!!!: Jedzenie było super, palce lizać:) krewetki , kalmary, ryby, jakaś soja po japońsku, masa owoców, kurczak, ryz, noodle, i oczywiście piwo kokosowe:) oraz piwo tiger:)Po trzech godzinach lunchu pojechaliśmy dalej......... na kolejny lunch:) Dojechaliśmy do super miejscówki Gentling Hill, restauracja na szczycie wzgórza, z której było widać morze z obu stron. Super fajne tarasiki i doniczki z opon, naprawdę fajny klimat:) Tam kolejna wyżerka: ryby, kurczak na słodko, zupa z krewetkami suszone wodorosty i suszone krewetki i kolejna dawka piwa tiger:) dużoooo tigera:) W końcu namówiłyśmy "naszych" policjantów żeby nas odwieźli,. Biedni policjanci strasznie sie martwili o nasze bezpieczeństwo, ale my ta troska byłyśmy już zmęczone porządnie. Jeden z nich prawie oświadczył się mojej koleżance Alinie, no, bo przecież planuje sie ożenić w przyszłym roku i szuka kobiety, która by sie nim zaopiekowała!!! W sumie wyprawa na plaże skończyła sie zawarciem nowych znajomości i ogromną wyżerką:)

A plaża... no cóż, następnym razem:)



 
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

kapturek

Autorem tej relacji jest: Monika Cz., Alina B., Zofia Cz.

Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

1 tydzień temu
SashaGlenn9769 zaaktualizował wpis na blogu Z jakiego powodu dep...
2 tygodni temu
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work