Podróże Wyprawy Europa Czechy Týn nad Vltavou - Hluboká nad Vltavou - České Budějovice
Týn nad Vltavou - Hluboká nad Vltavou - České Budějovice
Kraj: Czechy Autor: mirka    Dodano: 02.01.2013

Jantarová stezka - eskapada szlakiem bursztynowym przez Jihočeský kraj.

Za Albrechtice nad Vltavou, usiadłam na rowie i „zafundowałam” sobie śniadanie na trawie. Po odsapnięciu ruszam dalej, przez piękne tereny. Idę szosą, lecz nie ma ruchu, po jednej stronie las daje trochę ochłody, a po drugiej, na łąkach przy Wełtawie pasą się konie.

W Neznašov, kolejny postój i „doładowuję” się kawą z lodami.

W czasach bursztynowych kupców przez rzekę przeprawiano się brodem, ale mnie jest trochę łatwiej, bo do Týn nad Vltavou, „przeprawiam” się mostem. I znów bieganina po mieście, by powysyłać relacje ze zdjęciami. Jest możliwość pracy na komputerze w miejskiej bibliotece. Ale, tak samo jak poprzednio, nie ma możliwości wysłania zdjęć. Siadam więc na ryneczku, w otoczeniu kolorowych kamieniczek i sprawdzam trasę na mapie, a następnie ruszam dalej.

Przed Horní Kněžeklady, zaczyna padać, więc „przyspieszam”. Wieczorem, po ponad 40 kilometrach tego dnia, kilka zapytań o noclegi, ale nie ma. Proszę więc czeskie małżeństwo, które kiedyś wynajmowało pokoje, o podwiezienie samochodem, do jakiegoś hotelu. Jest o.k., nocleg w Hluboká nad Vltavou. Jeszcze w nocy suszarką osuszam buty, a wcześnie rano, autobusem wracam na trasę. W Kostelcu, na przystanku, dzieci jadące do szkoły, podpowiadają „skrót” przez pola na Poněšice. Gdzieś poszłam źle i „odbiłam” w bok do Líšnice. Ale za to mam fajną fotkę, o „groźnym" kotku. „Prostuję” trasę i przez Poněšice, zgodnie z planem maszeruję do Hluboká nad Vltavou. Szlak prowadzi między lasem, odgrodzonym płotem od szosy, a rzeką Wełtawą. Nagle, słyszę ryk niedźwiedzia. Wydało mi się to niemożliwe, ale ze strachu, tak przyspieszyłam, że zapomniałam, że boli mnie noga i jestem głodna. Potem śmiałam się z siebie i zastanawiałam, gdzie mogłabym uciec, nie dając rady wejść na drzewo. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby zbiec niżej, na brzeg rzeki. Ciekawe jak radzili sobie, ci biedni kupcy z tobołami, uciekając niekiedy przed niedźwiadkiem.

Hluboká i jeszcze kilkanaście kilometrów do Budziejowic. Gdy docieram do České Budějovice, i szukam hotelu, nie zwracam uwagi na cenę, a tylko na to, by był przy trasie zaplanowanej marszruty. Noga boli, ale w starym centrum miasta, jest „normalna” kafeja internetowa i po ulokowaniu w hotelu, hajda na internet. Sprawdzam e - maile i niespodzianka, w formie zaproszenia do Linz, na uroczyste otwarcie działalności organizacji, Wspólnota Polaków w Górnej Austrii. Więc następnego dnia ruszam na dworzec kolejowy, robiąc sobie dwudniowy „urlop” od marszruty.

Komunikacja lokalna

Przed zaplanowanym wyjazdem wcześnie rano, warto poprzedniego dnia upewnić się, co do rozkładu jazdy, by np. nie stać godzinę na przystanku.
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

mirka

mirka jest z nami od: Czwartek, 4 Marzec 2010.

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

1 tydzień temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Czy tworzenie stron ...
2 tygodni temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Pożyczki w czasach C...
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work