Podróże Wyprawy Europa Niemcy Lausitz / Łużyce i Bad Muskau Park / Park Mużakowski
Lausitz / Łużyce i Bad Muskau Park / Park Mużakowski
Kraj: Niemcy Autor: pawlito    Dodano: 04.07.2010

Tereny przygraniczne Polski, Niemiec i Czech to obszar stosunkowo słabo znany a tak nam bliski dzięki ludziom, którzy tam mieszkają- Słowianom, którzy mieszkają tu od stuleci i jako jedyni nie poddali się jeszcze pełnej germanizacji. Poczytajcie o mojej wyprawie w te strony.

Na obszar Łużyc ściągnęła mnie chęć zwiedzenia obiektu leżącego po obu stronach granicy polsko- niemieckiej, a mianowicie Parku Mużakowskiego (po stronie Niemiec nazywany Bad Muskau und Fürst- Pückler- Park). Park Mużakowski został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, na której znajdują się najwartościowsze zabytki świata, w 2004 roku. Przy okazji chciałem zobaczyć na własne oczy Łużyce, o których słyszałem, ale ich nie zwiedzałem. Dopiero teraz, w lipcu 2010 roku udało mi się tam dostać.

Kilka słów o Łużycach: jest to kraina zamieszkiwana przez Słowian, którzy sami siebie nazywają Serbami Łużyckimi. Znajduje się ona w większości w Niemczech, a największe i najbardziej znane miasta to: Budziszyn (Bautzen), Miśnia (Meissen), Chociebuż (Cottbus), Bieła Woda (Weisswasser), Zgorzelec (Görlitz), Żytawa (Zittau), Hoyerswerda (Wojerecy), Lubiniec (Löbau), Kamjenc (Kamenz), Błota (Spreewald). Jak się okazuje, Łużyczanie to potomkowie Polaków, którzy oddzielili się w III w.n.e. i przywędrowali z naszych gór na tereny dzisiejszych Łużyc. Łużyczanie to także jedyni Słowianie na zachód od Odry, którzy jeszcze zachowali swój język i kulturę- pozostałe plemiona słowiańskie, np. Wieleci zostali całkowicie zgermanizowani. Jak długo Łużyczanie zachowają swoją tożsamość? Niestety wszystko wskazuje na to, że niedługo. Jeszcze przed II wojną światową było ich około 300000 i stanowili większość na tych terenach, jednak bardzo wielu z nich Hitler wymordował i dzisiaj pozostało ich około 60000, z czego większość to ludzie starsi. Po II wojnie światowej Łużyczanie prosili Stalina, by dał im niepodległe państwo lub włączył do Polski lub Czech, jednak nic z tego nie wyszło. Obecnie wielu młodych Łużyczan zasymilowało się z Niemcami, wielu z nich wyjechało, a wpływ niemieckiego m.in. w radiu i telewizji zniechęca do podtrzymywania tradycji i kultury. Po prostu łatwiej jest być Niemcem. O Łużyczanach nie zapominał nasz papież, Jan Paweł II, który wygłaszając błogosławieństwa dla całego świata używał także języka łużyckiego, a obecny papież Benedykt XVI kontynuuje tą tradycję. Jadąc samochodem przez Łużyce widziałem napisy przy drodze w dwóch językach: niemieckim i łużyckim. Język łużycki jest zresztą bardzo podobny do polskiego- chyba najbardziej z wszystkich innych języków słowiańskich. Same Łużyce dzielą się na Górne i Dolne. Łużyczanie są także jedną z dwóch zarejestrowanych w Niemczech mniejszości narodowych, dzięki czemu mogą uczyć się języka łużyckiego w szkole, a także mają pewne przywileje. Oprócz łużyczan do mniejszości narodowych zaliczają się też mniejszość duńska, przy granicy z Danią i oprócz tych dwóch mniejszości nie ma zarejestrowanej żadnej innej. Przed wojną w Niemczech była mniejszość polska (zarejestrowana, czyli ciesząca się pewnymi przywilejami), jednak faszystowski dokument zniósł ją i obowiązuje on do dzisiaj!

Park Mużakowski. Zanim dotarłem do Parku dowiedziałem się, że jest on ładniejszy i lepiej zagospodarowany po stronie niemieckiej. Nic więc dziwnego, że wybrałem parking w Bad Muskau- niewielkiej uzdrowiskowej niemieckiej miejscowości. Do granicy w Łęknicy/Bad Muskau jechałem z Jeleniej Góry drogami, które niestety były w kiepskim stanie (Gryfów Ślaski- Lubań- Henryków Lubański- Gozdnica- Przewóz- Łęknica) i czasami bałem się o stan zawieszenia. Jedynym pocieszeniem- choć marnym- było to, że część z tych dróg miała zabytkową wartość- wybrukowany był rok powstania: 1937. Wracając z powrotem wybrałem oczywiście drogę przez Niemcy do Zgorzelca, o czym wspominałem. Dojeżdżając do celu zastanawiałem się, czy było warto jechać tyle kilometrów, by zobaczyć ten park. Po wyjściu z samochodu i zobaczeniu go wszystkie wątpliwości ustąpiły. Park jest po prostu piękny!

Jest to park w stylu angielskim, czyli takim, gdzie drzewa, krzewy i inne obiekty są „nieuporządkowane” pod względem rozmieszczenia (w przeciwieństwie do parków francuskich, gdzie wszystko jest jednakowo przystrzyżone i ma regularne kształty- kwadraty, itp.- będę o tym jeszcze pisać, jak opracuję wyprawę z rejonu zamków nad Loarą). „Sercem” parku jest Nowy Zamek (Neues Schloß) wzdłuż którego jest sztuczne jeziorko, odnoga Nysy Łużyckiej- Schlossteich. Na początek warto zaopatrzyć się w dobrą mapkę- w sklepie kosztuje ona 1.70€. Dobrym pomysłem na zwiedzenie całego parku jest wypożyczenie roweru, choć ja sam wybrałem pieszą wędrówkę i nie żałuję (choć może kilku pomniejszych obiektów nie widziałem). Cały park liczy blisko 830ha, z czego 2/3 należy do Polski (niektóre źródła podają powierzchnię 560ha, jeszcze inne podają mniejsze lub większe wartości- nie będę tu polemizować). Przez rzekę Nysę przyrzucona jest kładka łącząca część polską z częścią niemiecką parku. Przy niej znajdują się także słupy graniczne- granicy oczywiście nikt nie pilnuje, a słupy są pewną atrakcją. Park Mużakowski został założony w 1815 roku przez właściciela tych ziem- księcia Hermanna von Pückler- Muskau, a budowa trwała 30 lat. Nad projektem parku czuwał słynny ogrodnik Eduard Petzold. Książe nie zrealizował do końca swego marzenia, ze względów finansowych: nie dokończył zamku, który miał być zbudowany w stylu klasycystycznym. Budowę zamku dokończyli jego następcy, jednak z pewną zmianą: zamek jest w stylu neorenesansowym. W czasie wojny zamek uległ spaleniu, jednak od 1995 roku odrestaurowano ruinę, która obecnie prezentuje się zdumiewająco. Po terenie parku można także pływać łodzią i jeździć dorożką. Znajduje się tam też wiele mostów, głazy narzutowe, wodospad, starodrzew i wiele innych obiektów. Na pobliskiej starówce można napić się piwa, coś zjeść, popatrzeć na fontannę. Przy granicznym moście drogowym w Łęknicy kwitnie oczywiście handel, gdzie można kupić prawie wszystko.
Zapraszam do galerii: http://globmania.pl/galeria?func=viewalbum&aid=231

Kiedy jechać

cały rok choć najlepiej wiosna i jesień (różne kolory liści)

Cło i wizy

Kraj UE

Pieniądze

1€=100cents

Ludzie

Mili

Bezpieczeństwo

Bezpiecznie

Nocleg

Tańsze po stronie polskiej

Przyroda

Przepiękna

Zabytki

Stary Zamek, Nowy Zamek

Sport

Wędrówki piesze, rowerowe, relaks na łódkach

Wydarzenia

Terminarz imprez przez cały sezon

Zakupy

Na granicy mnóstwo rzeczy- po polskiej stronie

Dojazd

Samochód

Sprzęt fotograficzny

Jak zawsze- konieczny

Co warto wiedzieć

Parking płatny w automacie- trzeba mieć euro (od 1 €), toalety płatne-0,50€, jeśli masz możliwość to jedź drogami niemieckimi (np. z północy na południe lub odwrotnie)
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

pawlito

pawlito jest z nami od: Poniedziałek, 22 Luty 2010.

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

56 miesięcy temu
multiarte Dodał nowe ogłoszenie
57 miesięcy temu
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work