Podróże Wyprawy Europa Polska Hel – początek Polski
Hel – początek Polski
Kraj: Polska Autor: pawlito    Dodano: 14.08.2012

Hel to miasto, do którego warto się wybrać z wielu powodów. To obecnie miejscowość turystyczna, do której przyjeżdżają rzesze urlopowiczów. Dużą rolę odgrywa tu także rybołówstwo. To także obszar, który przez wiele lat w znacznej części nie był udostępniany cywilom, ze względu na jego strategiczne znaczenie dla Polski. Zapraszam do przeczytania mojej relacji z pobytu w tym malowniczym mieście.

Samo dotarcie do Helu jest kłopotliwe. Jadąc samochodem- oczywiście w okresie letnim- występuje duże prawdopodobieństwo, że natrafimy na uliczne korki, niekiedy wręcz horrendalne. Większość Polaków zapewne pojedzie od strony Trójmiasta, dlatego warto wiedzieć, gdzie możemy ich się spodziewać. Są to więc: Reda, Władysławowo i cały odcinek Półwyspu Helskiego. Jeśli masz szczęście to możesz też nie stać w żadnym korku (ale musisz wtedy dziękować opatrzności). Szybciej zazwyczaj dotrzesz drogą wodną: z Gdańska, Gdyni lub Sopotu, gdyż kursują tam tramwaje wodne i dodatkowo są połączenia Żeglugi Gdańskiej. Jadąc do Helu zazwyczaj myślałem, że jadę na sam koniuszek Polski i większość osób, z którymi rozmawiałem, też tak mówiła. Przebywając jednak wśród miejscowych zauważyłem, że oni mówią, iż Hel jest początkiem Polski. Stąd mój tytuł. W zasadzie to się im nie dziwię, bo kto chce być na końcu? Wydaje mi się, że mieszkańcy są czuli na tym punkcie. Hel jest miastem, który obecnie jest dostępny jak nigdy dotąd. Tereny wojskowe, które jeszcze niedawno zajmowały znaczną część Helu, obecnie są udostępnione w większości cywilom. Poruszanie się po tych terenach nie jest już tak rygorystycznie kontrolowane jak kiedyś. Właściwie to w ogóle nie jest kontrolowane. Dawniej, w latach powojennych, chcąc jechać do Helu, przejeżdżało się przez tereny wojskowe i nawet mieszkańcy musieli mieć specjalne przepustki, które ważne były tylko określoną część czasu (gdy czas minął rozpoczynały się poszukiwania przypuszczalnego szpiega). Hel jako jedyna miejscowość w Polsce otoczona jest z trzech stron wodami morskimi, co daje duży komfort przy wyborze plaży. Jeśli na jednej z nich wieje silny wiatr, wystarczy przenieść się na inną, gdzie jest spokojnie. A plaże są piękne, gdyż są piaszczyste, a od strony morza dodatkowo szerokie. Zazwyczaj czyste tu morze i dużo terenów leśnych daje możliwość poczucia smaku natury. Dla osób lubiących aktywny wypoczynek polecam wynajęcie skutera wodnego, bądź przejechać się na motorówce lub „bananie”. Ciekawym miejscem jest też sam koniuszek półwyspu, gdzie widać jak wody Morza Bałtyckiego stykają się z Zatoką Pucką. Fale wody z obu akwenów nakładają się tworząc ładne widowisko, choć przy silnym wietrze (falach) niebezpieczne, gdyż tworzą się wiry. Spacerując po lesie i wzdłuż wybrzeża natkniemy się na pozostałości fortyfikacji wojskowych m.in. z okresu kampanii wrześniowej. Hel był w czasie wojny obronnej Polski jednym z ostatnich terenów oddanych Niemcom. Po zaciętych walkach poddał się dopiero 2 października 1939r. W Helu wytyczona jest ścieżka, wzdłuż której możemy zwiedzać bunkry i baterie dział wojskowych. Jest też muzeum wojskowe. Warto wybrać się do latarni morskiej (bilet normalny- 6zł, ulgowy- 4zł). Z góry widać piękną panoramę półwyspu, a także położone nieco dalej Trójmiasto. Wizytówką Helu jest fokarium Uniwersytetu Gdańskiego. Znajdują się tam foki szare- najbardziej typowe dla Bałtyku i najbardziej zagrożone z trzech gatunków występujących w naszym morzu (są jeszcze zwyczajne i obrączkowane). W fokarium pomaga się osłabionym lub chorym fokom, po czym- jeśli jest to możliwe- wypuszcza się je na wolność. Można też obserwować wędrówki wypuszczonych fok, gdyż mają one w sobie chipy z GPS-em. Osoby zainteresowane odsyłam na stronę internetową: www.fokarium.com

Część mieszkańców Helu nadal trudni się rybołówstwem. Jest to normalne, gdyż gleby są tam beznadziejne (sam piasek), a wokół jedynie morze. Port odgrywa tu więc dużą rolę. Wszystkie porty (rybacki, jachtowy, „białej floty”, wojskowy) położone są od strony Zatoki, gdyż tu wody są spokojniejsze. Obowiązkiem turysty jest zwiedzenie portu i jego atrakcji. Stąd odbywają się rejsy po morzu statkami wycieczkowymi, szybkimi pontonami (ok. 100km/h), wyprawy nurkowe. Wzdłuż portu i w jego pobliżu jest mnóstwo straganów z pamiątkami, restauracji oraz smażalni ze świeżo złowionymi rybami. Jest też pozostałość po dawnym kościele ewangelickim, w którym obecnie znajduje się muzeum rybołówstwa. Ponadto jest stała wystawa „Skarby Ziemi” ze skałami i minerałami. Na znacznej części terenu miasta można także korzystać z darmowych usług internetowych (free wi-fi). Uciążliwością jest natomiast brak miejsc do parkowania, ale liczne (płatne) parkingi rozwiązują ten problem. Zachęcam zatem do odwiedzenia Helu, ale drogą morską :) - wiecie dlaczego?

Kiedy jechać

W czasie wakacji

Pogoda

Niestety zmienna

Kuchnia

Polecam oczywiście świeże morskie rybki

Przyroda

Morze, las, świeże powietrze
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

pawlito

pawlito jest z nami od: Poniedziałek, 22 Luty 2010.

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

1 tydzień temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Czy tworzenie stron ...
2 tygodni temu
Ricky77 dodał wpis do blogu Pożyczki w czasach C...
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work