Podróże Wyprawy Afryka Maroko Jedno oko na Maroko... a drugie na Fez
Jedno oko na Maroko... a drugie na Fez
Kraj: Maroko Autor: Walczak    Dodano: 27.04.2010

No i wróciłam z długo oczekiwanej wyprawy do Maroka. Biuro Rainbow Tours spisało się dobrze, a zwłaszcza nasza pilotka p. Natalia, która systematycznie przybliżała nam realia życia w tym kraju, zwyczaje ludności. Jedyne czego żałuję, to fakt, że byłam tam krótko... Może jeszcze kiedyś tam powrócę, aby utrwalić wszystkie te "obrazy" w głowie.

"Jedno oko na Maroko... a drugie na Fez". Dlaczego taki przewrotny tytuł?! No właśnie dlatego, że to Fes zrobił na mnie największe wrażenie podczas tej wycieczki. Zwiedzając Maroko mogłam podziwiać przepiękną plażę i zakosztować ślimaków i jeżowców w As-Suwajrze i Safi; uwiecznić na fotografiach wnętrza Cysterny Portugalskiej w Al-Dżadidzie, spotkać roznosicieli wody w Casablance; która niestety z filmem nie ma nic wspólnego.W Marakeszu bawiłam się na Placu Jemma el_Fna z miejscowymi "artystami".

Jednak to Fez najbardziej zapamiętałam. Dla mnie jest pełen sprzeczności. Czas jakby się tam zatrzymał, gardząc tym, że wszyscy obecnie gdzieś się spieszą. Uliczki medyny, tworzą wielką plątaninę, w której słychać walenie młotkami, pokrzykiwania tragarzy. Umykaliśmy na boki słysząc "Atattion 0sioł"! Przyjemne zapachy pieczonego chleba mieszają się z mniej przyjemnymi dochodzącymi z okolicznych garbarni skór. Na szczęście wspomogły nas cudowne liście mięty.

Fez to najstarsze sułtańskie miasto w Maroku. Jest na Światowej Liście Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Ma wiele do zaoferowania ; mnie strasznie spodobała się Brama Bab Boujeloud za którą od razu zaczyna się wejście ma medynę. Jest naprawdę monumentalna, zbudowana w stylu mauretańskim. Jej fasadę zdobią przepiękne wzory, kaligrafia, splatające się motywy kwiatowe, kafle na których przeważa odcień błękitu. Po przejściu przez nią wkraczamy w świat medyny. Labirynt około 9000 -tak,tak- uliczek, może naprawdę wpędzić w obawę wytrawnych znawców terenu i mistrzów w określaniu orientacji. Ja niestety do nich nie należę, ale jakimś cudem udało się nam ( 3 dziewczyny) pokrążyć po medynie i wrócić we właściwe miejsce. Insz Allah :)

Suki w Fezie to oddzielny temat; każdy z nich należy do jakiejś grupy zawodowej; a więc suk pantofli, suk henny, suk stolarzy, suk garbarzy, suk złotników. Suk garbarzy jest wyczuwalny już z daleka :) Mogliśmy poobserwować przez krótki czas pracę mężczyzn, i muszę przyznać robi wrażenie. Człowiek zaczyna szczerze się cieszyć z tego co ma! Niektóre z kadzi w tym miejscu mają po kilkaset lat. Oczywiście byliśmy też w pobliżu meczetu Al- Karawijjin. Jest jednym z najstarszych i najwspanialsych meczetów . Działał przy nim pierwszy w Maroku uniwersytet. Do dziś uważa się go za jeden z głównych duchowych ośrodków islamu.

Wizyta w Fezie nie byłaby pełna bez rzucenia okiem na Dar al-Machzen czyli zespół pałacowy, który zajmuje ponad 80 ha. Kiedyś stanowił główną rezydencję sułtana. Wróciłam ponad tydzień temu i już myślę, aby jakoś powrócić w to miejsce. Pilotka stwierdziła, że ludzie albo nie cierpią albo podziwiają Fez. Ja zdecydowanie jestem zafascynowana tym miejscem :) i na pewno znajdę sposób, aby jeszcze raz pokrążyć uliczkami medyny.

Kiedy jechać

Zdecydowanie wiosną ( marzec-maj) lub jesienią. Latem zwiedzanie jest zbyt męczące ze względu na upały

Cło i wizy

Wiza turystyczna

Pieniądze

Marokańskie dirhamy; 1 USD= 8 Dirhamów; 1 Euro= 11 Dirhamów

Ludzie

Bardzo mili, nie tak natarczywi jak w Egipcie, chętni pomóc; często jednak nastawieni też na zarobek

Tradycje i obyczaje

Marokańczycy obchodzą bardzo wiele lokalnych festiwali i świąt więc praktycznie zawsze można na jakieś trafić. Oczywiście przestrzegają ramadanu i wtedy lepiej nie jadać zbyt ostentacyjnie :)

Bezpieczeństwo

Chodziłam z 2 dziewczynami po medynie i wieczorem po Casablance i naprawdę czułam się bezpiecznie.

Pogoda

Na wybrzeżu w kwietniu było dość chłodno, kropił deszcz, było mgliście. W głębi lądu coraz cieplej, a w Marakeszu ponad 30 stopni ciepła :)

Kuchnia

Fantastyczna herbata miętowa, tażin, sok z pomarańczy i przepyszne melony.

Zabytki

Bardzo wiele, a więc wymienię tylko kilka: Cysterna Portugalska, meczet Hassana II w Casablance, ruiny rzymskie w Volubilis, grobowce Marynidów w Fezie, meczet Al-Karawijjin w Fezie , mauzoleum Mulaja Ismaila w Meknes

Zakupy

Pamiątki zdecydowanie należy wytargowywać :) Np; magnesiki ok. 10 DH, breloczki ok. 15 DH, olejek arganowy ok. 60 DH, czapeczki tzw. fezki 20 DH. Koszt herbaty miętowej 10 DH, pocztówka od 1-2,5 DH, znaczek do Polski 8 DH,

Komunikacja lokalna

Świetne petit taxi; za przejazd z reguły 15-20 DH
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

busy
 
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Walczak

Autorem tej relacji jest: Walczak

Zobacz inne relacje tego podróżnika


Zobacz fotki z wyprawy

Ostatnie zdjęcia

Ostatnie albumy

Co się działo

127 miesięcy temu
LAW ocenił/a zdjęcie użytkownika Bozia
LAW ocenił/a zdjęcie użytkownika Bozia
LAW ocenił/a zdjęcie użytkownika Bozia
 
Facebook API keys need to be provided to have Facebook connect work